Projekt ustawy o nowym ROP rząd przedstawił ponad pół roku temu. Spotkał się on z krytyką ze względu na likwidację rynkowego systemu wsparcia recyklingu i zastąpienie go centralnym systemem państwowym. Nie ujawniono wyników prac konsultacyjnych zakończonych na początku 2026 r. Nie ma informacji o tym, czy i kiedy projekt będzie dalej procedowany. Los organizacji odzysku opakowań pozostaje więc niepewny.
Projekt UC100* spotkał się z ogromną krytyką wielu środowisk, głównie ze względu na to, że dotychczasowy system oparty na organizacjach odzysku opakowań miałby, w myśl tego projektu, zostać zastąpiony centralnym operatorem – Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska I Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).
*Ustawa o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (Projekt z dnia 7 sierpnia 2025 r.) – pobierz .pdf
To jest fundamentalna zmiana. Obecnie przedsiębiorcy mają wybór pomiędzy usługami różnych organizacji odzysku opakowań. Ceny i jakość usług są regulowane przez konkurencyjne mechanizmy rynkowe. Po zmianie, opłata opakowaniowa będzie w praktyce nowym podatkiem dla firm.
Co dziś robią organizacje odzysku?
Obecny ROP (rozszerzona odpowiedzialność producenta) od lat działa w oparciu o organizacje odzysku opakowań – wyspecjalizowane spółki, które przejmują od firm obowiązek recyklingu, a zebrane środki kierują w formie dofinansowania do recyklerów, realnie wspierając rynek surowców wtórnych i efektywność gospodarki odpadami opakowaniowymi.
Ten model ma długi staż. ROP w Polsce funkcjonuje od 2002 r. i był rozwijany kolejnymi regulacjami. W ostatnich latach znacząco wzrosły wpływy do systemu i możliwości różnorodnego wsparcia dla nowoczesnej gospodarki odpadami.
Organizacje odzysku to instytucje, które:
- mają lata praktyki operacyjnej (umowy, rozliczenia, wsparcie recyklingu),
- są „sprawdzone w boju” przez tysiące przedsiębiorców,
- zbudowały zaufanie rynku, bo przedsiębiorca rozlicza się z konkretnym partnerem, a nie z systemem.
Co zakłada UC100: centralizacja zamiast konkurencji
Projekt UC100 zakłada trzy fundamentalne zmiany:
- Jedna państwowa Organizacja ROP Opakowań – zamiast wielu konkurujących podmiotów system ma przejąć NFOŚiGW, który ma zarządzać środkami i koordynować działania.
- Nowa opłata opakowaniowa – producenci mają wnosić kwartalną opłatę według masy wprowadzonych opakowań, z ekomodulacją, której zasady na razie nie zostały precyzyjnie określone.
- Od 2028 r. zmiana sposobu rozliczeń – projekt przewiduje, że system ma odejść od dotychczasowego mechanizmu osiągania poziomów recyklingu przez producentów (w tym modelu „opłata zamiast obowiązku”), a jednocześnie ma zniknąć opłata produktowa i instrumenty typu DPR/EDPR w dotychczasowej formule.
Jak likwidacja organizacji odzysku uderzyłaby w firmy wprowadzające produkty w opakowaniach
· Zamiana usługi na daninę – mniej wpływu, większy koszt
W modelu dziś funkcjonującym firma kupuje usługę: przejęcie obowiązku, rozliczenie, wsparcie recyklingu, doradztwo, kontrola jakości danych, kontrola efektywności recyklingu. W modelu scentralizowanym firma w dużej mierze traci możliwość wyboru wykonawcy i wpływu na sposób realizacji – zostaje jej obowiązek wpłaty i sprawozdawczość.
· Wzrost kosztów już w okresie przejściowym, a następnie skokowe podwyżki opłat
Wskazywane jest ryzyko znaczącego wzrostu obciążeń dla firm. Projekt przewiduje dodatkową opłatę opakowaniową już od 2026 r., z podwyżką w 2027 r., równolegle do dotychczasowych kosztów realizacji recyklingu w okresie przejściowym. Dla firm oznacza to „podwójny rachunek” w okresie zmiany systemu. W kolejnych latach stawki mają znacząco wzrastać.
· Więcej biurokracji i mniejsza transparentność
Projekt zakłada, że wszystkie zadania związane ze wsparciem recyklingu, kontrolą, redystrybucją środków, a nawet edukacją ekologiczną ma przejąć jeden centralny podmiot – NFOŚiGW. Doświadczenia z centralizacją I upaństwowieniem usług pokazują, że w takich sytuacjach spada wydajność, zwiększając się koszty, a niezależna ocena jakości działania systemu w zasadzie nie istnieje.
Jak likwidacja organizacji odzysku wpłynęłaby na skuteczność recyklingu?
Konkurencja na rynku usług organizacji odzysku opakowań sprawia, że jakość usług wzrasta a koszty są optymalizowane. Organizacja stawiają na innowacyjność, narzędzia IT, wyszukują najlepszych partnerów, którzy organizują odbiór odpadów komunalnych, wspierają tylko wiarygodnych i sprawdzonych recyklerów.
W modelu monopolistycznym – na który stawia projekt OC100 nie ma rynkowych mechanizmów kontroli i konkurencji. W praktyce takie systemy z czasem stają się mniej, a nie bardziej wydajne.
W materiałach branżowych pojawia się opinia, że oddanie systemu jednemu, biurokratycznemu podmiotowi grozi wprost spadkiem efektywności recyklingu.
Dlaczego prywatne, konkurujące organizacje odzysku są kluczowe dla opłacalności systemu?
Recykling w gruncie rzeczy jest procesem rynkowym, a nie tylko administracyjnym. Surowce wtórne mają zmienną wartość, moce przerobowe są ograniczone, a logistyka i jakość selektywnej zbiórki wahają się w zależności od wielu czynników.
Organizacje odzysku przez lata praktyki nauczyły się działać w realiach łańcucha gospodarki odpadami. Robią to skutecznie, co pokazują statystyki poziomu recyklingu odpadów opakowaniowych. Z perspektywy przedsiębiorców to są sprawdzone instytucje, które budowały know-how, sieci współpracy i zaufanie w modelu działającym w Polsce od dawna.
Czy organizacje odzysku „zostaną zlikwidowane”?
Projekt UC100 idzie w kierunku systemu, w którym organizacje odzysku miałyby zniknąć w perspektywie 2028 r. Nie ma jednak informacji na temat postępu w pracach nad projektem. W stosunku do pierwotnego harmonogramu realizacja planowanych działań już jest znacznie opóźniona. Projekt spotkał się ze zmasowaną krytyką z wielu stron, w tym organizacji zrzeszających producentów i jednostek samorządu terytorialnego. Nie wiadomo więc, czy ostatecznie projekt w takim kształcie trafi do prac w Parlamencie i jaki będzie finalny kształt ustawy.

